Rozwój osobisty

piątek, 2 stycznia 2026

Drugi dzień roku. Ten, o którym mało kto mówi


Pierwszy dzień roku bywa głośny. Drugi – cichy. I właśnie dlatego jest ważniejszy, niż myślisz.

To dziś opada kurz po postanowieniach. Dziś sprawdza się, czy motywacja była fajerwerkiem, czy czymś prawdziwszym. I jeśli obudziłeś się z myślą: „nie czuję tej energii” – to nie znaczy, że coś z Tobą nie tak. To znaczy, że jesteś człowiekiem, a nie hasłem reklamowym.  

 

Ilustracja: Redakcja, AI ChatGPT

Drugi dzień to moment prawdy

Nie trzeba zaczynać od nowa. Wystarczy nie zrezygnować.

To dzień, w którym:

  • ambicje spotykają się z rzeczywistością,

  • entuzjazm styka się ze zmęczeniem,

  • a „chcę” sprawdza, czy ma wsparcie w „umiem” i „mogę”.

I tu dobra wiadomość: nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Nikt tego nie ma drugiego stycznia.

Nie mierz się z całym rokiem naraz

Jeśli spojrzysz na dwanaście miesięcy jak na jeden blok – przytłacza. Jeśli spojrzysz na dzisiaj – da się oddychać.

Zamiast pytać:

Czy dam radę w tym roku?

zapytaj:

Co jest jednym dobrym ruchem na dziś?

Jednym. Nie idealnym. Wystarczająco dobrym.

Drugi dzień roku to dzień łagodności

To dobry moment, żeby:

  • obniżyć poprzeczkę,

  • dać sobie prawo do wolniejszego startu,

  • uznać, że tempo regeneracji też jest tempem rozwoju.

Nie wszystko musi ruszyć natychmiast. Są sprawy, które potrzebują ciszy, zanim dojrzeją do działania.

Jeśli czujesz opór – posłuchaj go

Opór nie zawsze jest wrogiem. Czasem mówi:

  • „to nie jest mój moment”,

  • „robię to dla kogoś innego, nie dla siebie”,

  • „potrzebuję odpoczynku, nie kolejnego zadania”.

Mądra zmiana zaczyna się od słuchania, nie od forsowania.

Mała decyzja ma znaczenie

Może dziś:

  • nie skrytykujesz się za brak energii,

  • zrobisz jedną rzecz wolniej, ale uważniej,

  • nie porównasz się z nikim,

  • zadbasz o ciało albo głowę zamiast o wynik. 

To są wybory, które budują rok od środka.

Na drugi dzień roku – zamiast presji, wybierz wierność sobie

Nie tej górnolotnej. Zwyczajnej. Codziennej. 

Wierność sobie to czasem powiedzieć: 

„Dziś zrobię tyle, ile naprawdę mogę – i to wystarczy.”

Bo rok nie składa się z jednego wielkiego sukcesu. Składa się z wielu zwykłych dni, w których nie poddałeś się sobie samemu. 

Drugi dzień roku nie musi być spektakularny.
Wystarczy, że będzie uczciwy.
I że zrobisz w nim miejsce na siebie. 


📝 Ćwiczenie na 2 stycznia: „Wystarczająco dobry dzień”

Czas: 10–15 minut
Cel: obniżyć napięcie, odzyskać sprawczość, wrócić do siebie

Usiądź spokojnie. Nie musisz mieć „nastroju”. Wystarczy kartka (albo notatnik w telefonie) i szczerość.

1️⃣ Dokończ trzy zdania (bez poprawiania)

Napisz pierwsze, co przyjdzie do głowy:

  • Dziś czuję się…

  • Najbardziej ciąży mi myśl o…

  • Najbardziej pomaga mi dziś…

Nie analizuj. To nie jest test psychologiczny. To moment prawdy – tylko dla Ciebie. 

2️⃣ Jedno małe „tak”, jedno świadome „nie”

Odpowiedz na dwa pytania:

  • Na co dziś mogę sobie powiedzieć „tak”, nawet jeśli to drobiazg?
    (np. wolniejsze tempo, ciepła herbata, krótki spacer, brak oceniania siebie)

  • Na co dziś świadomie powiem „nie”, żeby się nie przeciążyć?
    (np. porównywaniu się, nadmiarowi wiadomości, jednej zbędnej sprawie) 

To ćwiczenie uczy granic bez poczucia winy.

3️⃣ Wystarczająco dobry krok

Zapisz jedną odpowiedź:

Gdyby ten dzień miał być „wystarczająco dobry”, co realnie mogę dziś zrobić?

To nie musi być:

  • ambitne,

  • produktywne,

  • imponujące.

Ma być wykonalne

4️⃣ Zdanie na zakończenie (bardzo ważne)

Napisz i przeczytaj na głos lub w myślach:

„Na drugi dzień roku pozwalam sobie zaczynać powoli. I to jest w porządku.”

Niech to zdanie zostanie z Tobą przez resztę dnia.

 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A Ty co o tym myślisz?

Psychorada